Hello! Do you remember our post about the trip to the Valldemossa town? If not, here is a link to it. I have to admit, that our trip to Soller took place under the influence of a spontaneous decision, and as you know spontaneous trips are the best!
sobota, 30 kwietnia 2016
Port de Soller, Mallorca
środa, 20 kwietnia 2016
Sintra
Sintra
to urokliwe górskie miasteczko położone w pobliżu Lizbony. Jedno z
piękniejszych miejsc w Portugalii wpisane na listę UNESCO. Znane z
unikalnych pałaców, zamków i rezydencji, a także pięknych ogrodów.
Sintra is a charming mountain town near Lisbon. One of the most beautiful places in Portugal, inscribed on the UNESCO list. Known for their unique palaces, castles, residences, and beautiful gardens.
czwartek, 7 kwietnia 2016
Idziemy na Giewont!
Byliście kiedyś na Giewoncie? Widzieliście Śpiącego Rycerza? Ja byłam kilka lat temu. Był to mój pierwszy w życiu wyjazd w góry. Nie spodziewałam się wtedy że zrobią na mnie takie wrażenie. Zachwycające, piękne, niesamowite...brak słów. Od tamtego czasu góry są stałym elementem moich podróży o czym przekonacie się w kolejnych postach. Kocham do nich wracać. Nawet przy pokonywaniu najdłuższych szlaków nie czuję zmęczenia, gdy widzę takie krajobrazy. Chcę iść dalej i dalej, by odkryć coś nowego, jeszcze piękniejszego.
środa, 23 marca 2016
Lisbon
Lisbon - beautiful capital of Portugal, situated on 7 hills, attracting a large number of tourists from all over the world. It's The city of narrow streets, wonderful palaces and churches, the city of sailors and fado songs. From Lisbon harbor sailors set off in search of a new world during the Age of Discovery.
Lizbona - piękna stolica Portugalii, położona na 7 wzgórzach, zachwyca turystów z całego świata. Miasto wąskich uliczek, wspaniałych pałaców i kościołów, miasto żeglarzy i smutnych pieśni fado. To właśnie z portu w Lizbonie żeglarze wyruszali w poszukiwaniu nowego świata w czasie Wielkich Odkryć Geograficznych.

wtorek, 22 marca 2016
Valldemossa, Mallorca
[English version below]
Był koniec listopada. Było zimno i
padał deszcz. Słońca nie widziałam już od kilku dni i w sumie
zaczęłam tracić nadzieję, że je jeszcze kiedyś zobaczę.
Brak chęci do czegokolwiek. A trzeba było napisać esej na jedne zajęcia,
nauczyć się czegoś na inne, zdać egzamin, kiedy jedyne na co miałam
ochotę to pójść spać i obudzić się dopiero na wiosnę. Typowy jesienny
nastrój.
Był weekend, siedziałyśmy u Agi i rozmawiałyśmy, popijając wino... Nagle Aga oznajmiła z uśmiechem na twarzy: "znalazłam tani lot na Majorkę, zobacz". Łał, pomyślałam sobie, Majorka, to brzmi tak egzotycznie i nierealnie. I ta niska cena, nieee, to nie może być prawda, żart jakiś. Sprawdziłyśmy ceny na stronie przewoźnika, były dostępne bilety w tej cenie na grudzień. Padło pytanie: "Lecimy?" - Lecimy, odpowiedziałam bez dłuższego namysłu. Zabukowałyśmy bilety i wróciły do swoich codziennych zajęć. Nastał grudzień. W zasadzie dopiero na dzień przed wylotem dotarło do mnie, że już za kilkanaście godzin naprawdę odwiedzę to miejsce. Lot miałyśmy bezpośrednio do stolicy Majorki, zwanej Palma de Mallorca. Tuż po lądowaniu na pokładzie samolotu rozbrzmiała wesoła muzyczka i z kokpitu pilota usłyszałyśmy mniej więcej takie słowa: "Dziękujemy za wspólny lot, życzymy Państwu miłego pobytu w Palmie, a także Wesołych Świąt!". Zanim właściwie zaczęłyśmy zwiedzać Palmę, postanowiłyśmy oddalić się nieco od miejskich klimatów i pojechać do Valldemossy – oddalonego o 17 km od Palmy miasteczka (W centrum Palmy, na Plaça d'Espanya wsiadłyśmy wczesnym rankiem w autobus numer L210 i niebawem znalazłyśmy się u celu naszej podróży).
Valldemossa to urokliwe miasteczko położone na północ od stolicy Majorki. Valldemossa słynie z tego, że swego czasu stała się uzdrowiskiem dla schorowanego Fryderyka Chopina. Chopin przybył tu wraz z partnerką, francuską pisarką, George Sand i spędził w tym miejscu dwa lata.
Był weekend, siedziałyśmy u Agi i rozmawiałyśmy, popijając wino... Nagle Aga oznajmiła z uśmiechem na twarzy: "znalazłam tani lot na Majorkę, zobacz". Łał, pomyślałam sobie, Majorka, to brzmi tak egzotycznie i nierealnie. I ta niska cena, nieee, to nie może być prawda, żart jakiś. Sprawdziłyśmy ceny na stronie przewoźnika, były dostępne bilety w tej cenie na grudzień. Padło pytanie: "Lecimy?" - Lecimy, odpowiedziałam bez dłuższego namysłu. Zabukowałyśmy bilety i wróciły do swoich codziennych zajęć. Nastał grudzień. W zasadzie dopiero na dzień przed wylotem dotarło do mnie, że już za kilkanaście godzin naprawdę odwiedzę to miejsce. Lot miałyśmy bezpośrednio do stolicy Majorki, zwanej Palma de Mallorca. Tuż po lądowaniu na pokładzie samolotu rozbrzmiała wesoła muzyczka i z kokpitu pilota usłyszałyśmy mniej więcej takie słowa: "Dziękujemy za wspólny lot, życzymy Państwu miłego pobytu w Palmie, a także Wesołych Świąt!". Zanim właściwie zaczęłyśmy zwiedzać Palmę, postanowiłyśmy oddalić się nieco od miejskich klimatów i pojechać do Valldemossy – oddalonego o 17 km od Palmy miasteczka (W centrum Palmy, na Plaça d'Espanya wsiadłyśmy wczesnym rankiem w autobus numer L210 i niebawem znalazłyśmy się u celu naszej podróży).
Valldemossa to urokliwe miasteczko położone na północ od stolicy Majorki. Valldemossa słynie z tego, że swego czasu stała się uzdrowiskiem dla schorowanego Fryderyka Chopina. Chopin przybył tu wraz z partnerką, francuską pisarką, George Sand i spędził w tym miejscu dwa lata.
czwartek, 17 marca 2016
Temple Bar - the heart of Dublin
Nightlife in Dublin
Temple
Bar is the most popular and oldest district of Dublin.
It's famous for its nightlife, pubs, bars and restaurants, always full of tourists and buskers. This area can be called the heart of Dublin. Temple Bar is full of life at any time of the year. You can spend time sitting in a pub drinking Guinness, listening to live music and watching Irish dancing. Nowhere else you will feel the real climate of Irish pubs and nowhere else Guinness tastes better than here. Dublin pubs are open from early morning until late at night. The Irish love their pubs and they are happy to visit them with friends.
While first visit in the pubs of Temple Bar you can be really surprised, of course, positive. First of all, it's very crowded. Lots of people are standing in the bar. Music is very loud, so if you want to hear the person next to you, you have to shout. Another thing is the decoration, which is very different from pubs in other countries. Compared with Dublin's one, they are very poor.
poniedziałek, 14 marca 2016
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


